Warning: fopen(db/pl_pages_stats.php) [function.fopen]: failed to open stream: Permission denied in /home/technoman/domains/lidomini.pl/public_html/libraries/FlatFiles.php on line 65

Warning: fwrite(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/technoman/domains/lidomini.pl/public_html/libraries/FlatFiles.php on line 296

Warning: fclose(): supplied argument is not a valid stream resource in /home/technoman/domains/lidomini.pl/public_html/libraries/FlatFiles.php on line 79
Manager zespołu - lidomini.pl - Informacje na temat muzyki
A A A

Manager zespołu

Przed miesiące nasza fundacja organizowała kolejny z koncertów, który miał na celu pozyskiwanie środków na realizacje działań statutowych. Zaprosiliśmy jeden z młodzieżowych zespołów grających typową muzykę rap i reagee. Cieszyliśmy się, bo wszyscy nam powtarzali jak wiele osób przyjdzie na ten zespół i jak dużo dzięki temu pozyskamy. Wszyscy powtarzali a my byliśmy dość zaskoczeni tym, że bilety się wcale nie sprzedają. Na dzień przed koncertem sprzedało się dwanaście biletów. I ani jednego więcej.

 

Nadszedł dzień koncertu. Przed jego rozpoczęciem sprzedaliśmy jeszcze sto biletów. To wszystko była kropla w morzu, ale przynajmniej nie musieliśmy dopłacać. Zastanowiło nas tylko to, że co chwila padało pytanie czy koncert się odbędzie. W końcu przyjechali raperzy. Ale nie Ci. Z pięciu członków zespołu przyjechało dwóch i to mało znanych. Manager nam wyjaśniał, że główny wokalista leży chory, dwaj inni nie przyjadą. Ale ci, co są zrobią wszystko tak jak trzeba. Nie zrobili. Koncert był, ale nie można powiedzieć, że był fajny. Zawiedzeni ludzie wychodzili ze słowami: jawne oszustwo.

A przecież my za to nie odpowiadaliśmy. Biorąc pod uwagę to, że choroba nie rozwija się w pięć minut, a wcześniej nikt nam nie mówił o tym, że wokalista choruje zaczęliśmy sprawdzać. Podejrzewaliśmy inne powód nieobecności. I wkrótce się wydało. Okazało się, że chwilę wcześniej zespół koncertował w Stanach Zjednoczonych. Myślę, że po prostu zostali w Stanach na wakacjach. Podejrzenia moje się nie potwierdziły, ale uprawdopodobniły. Strony internetowe zespołu były wyłączone a wszelkie telefony od managera przychodziły ze stanów zjednoczonych. Szkoda tylko, że nikt wcześniej nie powiedział nam tego szczerze. Publiczność coś musiała słyszeć. To tłumaczy brak osób na koncercie i te pytania czy on się odbędzie. A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że zespół zażyczył sobie znaczne pieniądze za występ w niepełnym składzie. Moim zdaniem takie postępowanie zespołu to kpina z fanów a przede wszystkim z idei koncertu.